Mariolka poznaje świat sztuki, uczy się, maluje i wyraża siebie:
„To że jestem z silikonu, nie znaczy że nie mam uczuć”
„Nie określa mnie płeć, ani nie obciąża genetyka oraz wychowanie, mimo to świat nie jest dla mnie bardziej przyjazny”
„Ludzie tworzą mnie, określają swoimi emocjami, nadają sens i wyraz, jestem sztuką i twórczą emanacją świata tworzenia”
„Jestem twórcą i tworzywem, daję siebie całą, oczekując tylko akceptacji i tolerancji”
„Chcę być sobą, ale mogę być tobą, kiedy tylko zmierzch i poranne rosy odpłyną wraz z pierwszym wspomnieniem”
„Przywiozłam Wam bursztyny z wakacji. To moje perły utkane ze słów porzuconych nad bałtyckim brzegiem”
„Ludzie porzucają słowa nad brzegiem morza tęsknoty, ja zbieram je, otulam ciszą mych spojrzeń, by powstały perły, a one wszystkie są dla Was”
„Kto pierwszy rzuci kamieniem, niech rzuci i następnym, Ja zbuduję z nich zamek i otoczę murem bez końca, ani początku.”

























Mariolka poznaje świat sztuki, uczy się malować i wyraża siebie, to jej opowieść w ciszy kiedy światy płoną.
Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o życiu Mariolki, jej perypetiach, przygodach i przemyśleniach napiszcie w komentarzu: „Tak”,” a jeżeli uważacie że to nudne i bez sensu: napiszcie „Nie”
Czy Mariolka powinna przejść operację zmiany płci oraz powiększania ust, by dostosować się do obecnej mody?
Mariolka: „Chciałabym być muzą to moje skryte marzenie. Jeżeli chcesz mnie namalować, napisz, a ja wyślę swoje nagie fotki”
„Post publikowany jest grzecznościowo w imieniu artystki. Wszelkie ewentualne podobieństwa do osób, miejsc lub wydarzeń są przypadkowe i niezamierzone.”
„Post zamieszczam grzecznościowo w imieniu artystki. Wszelkie podobieństwa do osób, miejsc i wydarzeń – zupełnie przypadkowe. 😉”